dzień 1
Siedziałem z Temari na kanapie i oglądaliśmy telewizor. Wtedy doszedł nas dziwny odór.
-Co tak wali?- Zapytała Temari obwąchując mnie.
-Nie. To nie ty...-Spojrzałem na nią krzywą miną.
-Nie wiem co tak trąci! Na pewno nie ja! Nie jestem jak Kankuro i zmieniam skarpetki!
-Kankuro!!-Obije z siostrą wstaliśmy i pobiegliśmy do pokoju Kankuro. On zaś leżał na łóżku i wachlował się książką.
-czyś ty oszalał??-Wydarła się Temari.
-Co chcecie?-Zdziwił się Kankuro.
-Jak to?!Jeszcze się pytasz?!-Wspierałem siostrę.
-No co?? Ty Gaara też wachlowałeś się książką!-sypnął mnie brat. Temari spojrzała na mnie ze zdziwieniem i złością. Ja popatrzyłem na nią. Zrobiło się niezręcznie.
-Ale ja zmieniam skarpetki!!-ratowałem się jak tylko mogłem.
-Dosyć!! Kankuro! Do łazienki umyć nogi i zmienić skarpetki!! Ale już!-Rozporządziła Temari. Kankuro nie protestował. Temari spojrzała na mnie bazyliszkiem.
-Idę z Kankuro na miasto. Ty zostań i pilnuj domu.- Rozkazała Temari.
-A co ja pies?? Kankuro bardziej go przypomina!- Wzburzyłem się.
-No dobra... Ty idziesz ze mną, a on zostanie.- zlitowała się Temcia.
Na rynku było pełno ludzi. Więcej niż zwykle. Byli zgromadzeni w kole. Z trudem dopchaliśmy sie środka. A tam co? Naruto i Shikamaru. To teraz się zacznie... Temari buja się w nim od... zawsze :) w każdym razie Shikamaru stał i grał na gitarze, a Naruto po przemianie... Robił striptiz XD.

Gdy zobaczyło to Temcia, wparowała do środka kręgu i tak mocno uderzyła Naruto, że natychmiast przybrał swoją naturalną formę. Tłum zaczął gwizdać. Wtedy Temari podwinęła rękawy i rzuciła złowrogie spojrzenie na ludzi. Wtedy Ci się przestraszyli i zaczęli uciekać.
-Ty to zabijasz wzrokiem, Temari.-Powiedział Temari rzucając gitarę na ziemię.
-Czy wyście powariowali????!!!!!-Rozwrzeszczała się Temcia wymachując rękami na wszystkie strony.
-Nie... My chcieliśmy tylko zarobić trochę pieniędzy.-Zaczął tłumaczyć Naruto. Temari wzięła głęboki wdech, po czym podeszła do Shikamaru.
-Nawet ty?? Jak udało mu się Ciebie namówić??- Spojrzała na niego z rozczarowaniem... Wtedy wtrącił się Uzumaki.
-Jak zaproszę Sakurę na ramen, skoro mam pusty portfel?? Albo jak zostanę hokage konohy nie miejąc ani grosza w kieszeni??

Ja Ci dam hokage konohy!! Możesz zostać najwyżej hokage psiej wody!!-Zcięła chłopaka Temari.
-Na początek dobre i to...-Temari spojrzała na mnie.
-Idziemy Gaara... A jeżeli jeszcze raz zobaczę, że mam miejsce coś podobnego... To łby pourywam!!- Ostrzegła Temari po czym złapała mnie za rękaw i pociągnęła za sobą.
W drodze powrotnej siostra wzięła mnie na spytki.
-No, Gaara... Jestem twoją siostrą i martwię się o Ciebie.- To było bardzo podejrzane...
-Więc... Nie masz żadnej dziewczyny??- Temari spojrzała na mnie a ja na nią... Nie mogłem jej się przyznać, bo uznałaby, że mam mniejsze wzięcie od Kankuro ( Kankuro + Shino).
-Um... Oczywiście, że mam... Temcia postawiła wielkie oczy.
-No to słucham...- Temari najwyraźniej chciała żebym jej zdradził z kim jestem... Musiałem coś wymyślić...
Sakura??

Nie... Odpada... Jakby się o tym dowiedziała to byłoby ze mną krucho...
Ino??

Nie... Nawet jej nie lubię..
A może ten ten??

W tym związku zatłukłby mnie Neji...
No to Hinata...

Tak!! Ja lubię ją, ona lubi mnie...a zresztą nie odmówiłaby.
-To Hinata- Temari zmierzyła mnie wzrokiem.
-To ona nie buja się w Naruto?? Zdziwiła się.
-eeeeeeee... Dała sobie spokój, bo Naruto nie kocha jej tylko Sakurę...-aha rozumiem... Po powrocie do domu od razu zadzwoniłem do Hinaty i poprosiłem ją o chodzenie. Ona jest taka nieśmiała, że się zgodziła. I tak skończył się dzień.
gaara-inny-niz-zawsze 25/02/2008 19:49:54 [
komentarzy 1]
Komentuj